Transformacja - Robert Dziekański - Trener Personalny Trójmiasto - Adam Pecyna

Good Contents Are Everywhere, But Here, We Deliver The Best of The Best.Please Hold on!
Data is Loading...
Transformacja - Robert Dziekański
Kilka słów od Roberta:
Do osiągnięcia wyznaczonego na miniony rok celu potrzebowałem odpowiednio obliczonych makroskładników i planu treningowego o który zadbał Adam. Zdecydowałem się na indywidualne treningi (realizowane samodzielne z okazjonalnymi personalnymi dla poprawy techniki). Nigdy nie przepadałem za grupowym machaniem rączkami, pajacykami, długim i bezsensowym cardio  itd. Wychodzę z założenia, że można zrobić to samemu albo nawet włączyć trening na youtube, niż komuś płacić. Preferuję skupić się na 60-75 minutowym treningu siłowym i jak już korzystać z pomocy trenera to tylko takiego, który dokładnie omówi wzorce ruchowe i skoryguje błędy.

1. Co skłoniło Cię do rozpoczęcia ćwiczeń?
Przygodę z siłownią rozpocząłem ponad 3 lata temu (należy podkreślić, że dopiero od maja 2018 trenuję regularnie, bez przerw dłuższych niż 2 tygodnie). Głównym celem było sprawdzenie czy uda mi się zmienić kształt klatki piersiowej po przebytej kilka lat wcześniej operacji. Niby nikt nie widział różnicy, ale dla mnie jedna strona była bardziej wklęsła od drugiej. Poza tym chciałem po prostu lepiej czuć się w swoim ciele.

2. Czy przed rozpoczęciem treningów personalnych trenowałeś/aś samodzielnie? Jeżeli tak - jakie były efekty?
W młodości uprawiałem siatkówkę oraz grałem w tenisa. W liceum przestałem rosnąć i nie było mowy o przejściu na zawodowstwo. Później powoli obrastałem w tłuszcz i pamiętam, że pierwszy raz schudłem jeżdżąc po min 90 min dziennie na rowerze stacjonarnym i stosując radykalne diety. Wagowo efekty były, bo straciłem 20 kg ale wizualnie wyglądałem jak trup bez żadnych mięśni i z lekkiej nadwagi wpadłem w niedowagę! Moje pierwsze kroki w siłowni stawiałem w Łodzi i tam również miałem swojego pierwszego trenera personalnego.

3. Czy trenowałeś/aś z innymi trenerami? Czy widzisz różnicę w podejściu?
Mateusz (pierwszy trener) starał się wszystko dokładnie pokazać, uczył mnie i dbał o technikę, rozpisał dietę, a jak wyjeżdżałem na wakacje czy rozstawaliśmy się na przerwy wiosenne/zimowe, również dostawałem rozpiskę treningową. Ten okres traktuję jako „wstęp” do siłowni. Efekty były zadowalające i utrzymuję z nim dalej kontakty towarzyskie. Zakończyliśmy współpracę, bo skończyłem studia i wróciłem do Trójmiasta. Później było liźnięcie crossfitu i treningu FBW w Gdańsku. Podejście do treningów było zupełnie inne. Jestem przyzwyczajony do rygoru, wręcz wojskowego, a tutaj było to traktowane na luzie. Na pewno dla mnie lepszym rozwiązaniem było skupienie się na full body workout. Niestety, gdy wyjechałem do UK treningi nie były dostatecznie modyfikowane, a kontakt zerowy.

4. Kiedy pojawiły się pierwsze efekty wspólnych treningów?
Ten ważniejszy dla mnie, czyli aspekt psychiczny, już po pierwszym tygodniu. Uzyskałem od Ciebie szczegółowy plan treningowy, żywieniowy, rozpisaną dietę. Odczułem komfort, że wiem co robię, że pojawił się ktoś kto podchodzi do mnie kompleksowo i nie widzi we mnie tylko klienta, ale osobę z ważnym, osobistym celem. Czego można więcej oczekiwać od trenera? Ciężko mi odpowiedzieć o aspekt „wizualny”, bo miałem lustro-wstręt. Gdy po 3 miesiącach musiałem zrobić sobie zdjęcia bez koszulki (brałem udział w wyzwaniu organizowanym przez siłownię), wtedy porównując je dostrzegłem, że zaczyna się moja przemiana na lepsze.

5. Czy trzymasz dietę?
Tak, trzymam cały czas. Staram się unikać przetworzonej żywności i co może być szokiem dla niektórych, nie pamiętam kiedy ostatnio spożywałem alkohol. Nie jestem abstynentem! Uważam, że można się bawić bez niego, a jeśli tak jak ja trenuje się po 5 razy w tygodniu, to byłoby to nieporozumieniem, żeby zabijać (czy w tym przypadku zapijać) postęp poprzez dostarczanie trucizny do naszej organizmu.

6. Czy treningi kolidują Ci w jakikolwiek sposób z codziennym życiem czy bez problemu to sobie poukładałaś/eś?
Troszkę kolidują ze względu na dojazd na siłownię i cały czas zastanawiam się nad jakąś alternatywą.

7. Jak ważne w procesie całej transformacji jest zmiana myślenia i nastawienie się na osiągnięcie konkretnych celi?
Bez tego nie ma sensu w ogóle zaczynać. W moim odczuciu można wyróżnić dwa typy ludzi. Ci, którzy wiedzą czego chcą i do tego dążą i Ci, którzy wiecznie będą usprawiedliwiać swoje słabości. Zaliczam się do tych pierwszych i dla mnie nie ma półśrodków. Gdy przestajesz szukać na siłę pomocy wśród ludzi, którzy mają Cię w nosie, odizolujesz wpływy toksycznych znajomych i skupisz się na sobie, wtedy zaczyna się prawdziwe szczęście

8. Jaki jest Twój cel treningowy?
Cele mam dwa:
1. Zbudować zdrowo wyglądającą sylwetkę, z niskim poziomem tkanki tłuszczowej i wyraźnie zarysowanymi mięśniami.
2. Pokazać ludziom, że nie geny tylko ciężka praca nad sobą prowadzi do zmiany nie tylko w ciele, ale i w umyśle! Trzeba tylko zacisnąć pięści i wziąć się za siebie, a nie umartwiać przez całe życie. 

9. Czy udało Ci się już go osiągnąć?
Jestem w drodze do celu.

10. Czy moje wsparcie psychiczne jest dla Ciebie istotne?
Jak najbardziej. Przez mój perfekcjonizm czasem staję się nerwowy, gdy nie do końca wiem, jak wykonywać jakieś ćwiczenie. Zawsze mogę na Ciebie liczyć i nigdy nie pozostawiłeś mnie bez odpowiedzi dłuższej niż kilka godzin. 

11. Jakie są efekty treningów do tej pory? Wymiary, kilogramy?
Przedział czasowy: MAJ-GRUDZIEŃ
Waga: 99-82 kg
Tkanka tłuszczowa: 24%-9.5% (są to pomiary tanity, więc należy je traktować z pewnym przymrużeniem oka)

12. Czy wspólne treningi pomogły Ci bardziej uwierzyć w siebie i stać się pewniejszym?
Gdy się spotykamy to zawsze staram się od Ciebie wyciągnąć jak najwięcej wskazówek technicznych, żeby później nie popełniać błędów samemu. Zawsze byłem pewny siebie, ale dzięki temu, że myślimy podobnie, łączy nas wspólny cel i widzę Twoje zaangażowanie i chęć pomocy to na pewno mobilizuję mnie to, żeby dać z siebie jeszcze więcej!
CHCESZ SIĘ ZMIENIĆ?
NAPISZ DO MNIE!